Od wielu lat pracuję jako terapeutka terapii schematów i muszę przyznać, że jest to jedno z tych podejść terapeutycznych, które bardzo często pomaga osobom mającym poczucie, że „próbowały już wszystkiego”, a mimo to nadal wracają do tych samych trudności.
Do podobnych relacji. Podobnych emocji. Tego samego napięcia albo wewnętrznego poczucia, że ciągle czegoś brakuje.
I to bywa frustrujące.
Bo przecież można dużo rozumieć. Czytać. Rozwijać się. Wiedzieć, że nie trzeba być idealnym. A mimo tego dalej reagować tak samo i powtarzać te same błędy.
Terapia schematów pomaga spojrzeć trochę głębiej. Nie tylko na to, co dzieje się dzisiaj, ale również dlaczego pewne mechanizmy w ogóle się pojawiły.
Pracując z pacjentami, nieraz widzę moment, kiedy ktoś nagle mówi: „to pierwszy raz, kiedy zaczynam rozumieć siebie ciut lepiej”. I właśnie między innymi dlatego tak cenię ten nurt.
Nie jest on „magicznym rozwiązaniem”. Tak niestety nie działa żadna terapia. Cenię go dlatego, że potrafi połączyć to, co przeżywamy teraz, z tym, czego nauczyliśmy się o sobie dużo wcześniej.
Czym dokładnie jest terapia schematów?
Terapia schematów to forma psychoterapii, która pomaga rozpoznawać głęboko utrwalone wzorce myślenia, przeżywania emocji i funkcjonowania w relacjach. Brzmi trochę zawile. Może nieco prościej albo jeszcze lepiej – przykładem.
Każdy z nas buduje pewien wewnętrzny obraz siebie i świata. Dzieje się to od najmłodszych lat. Na podstawie doświadczeń. Relacji. Tego, co słyszeliśmy. Tego, czego zabrakło. I to jest ciekawe, bo często nawet nie zauważamy, jak mocno wpływa to później na dorosłe życie. Jeżeli ktoś przez lata doświadczał krytyki, może dorastać z przekonaniem: „muszę robić wszystko idealnie”
Jeżeli czyjeś emocje były regularnie pomijane: „moje potrzeby nie są ważne”
Jeżeli bliskie osoby były nieprzewidywalne: „nie można nikomu ufać”
Te przekonania nie zawsze są świadome. Bardzo często działają gdzieś w tle.
Czasem zupełnie automatycznie.
Dlaczego ciągle wracamy do podobnych problemów?
Może znasz to z własnego doświadczenia? Obiecujesz sobie, że tym razem postawisz granicę. I znowu zgadzasz się na coś, czego nie chcesz. Albo kolejny raz trafiasz do relacji, która kończy się podobnie jak poprzednie.
Ktoś długo nie odpisuje na wiadomość i nagle pojawia się ogromne napięcie. Niepokój. Myśli, które zaczynają biec bardzo szybko.
„Co zrobiłam źle?”
„Może już nie jestem ważna?”
Z zewnątrz może wydawać się, że reakcja jest „za duża” do sytuacji. Ale często nie reagujemy wyłącznie na to, co wydarza się tu i teraz. Odzywa się coś starszego. Coś, czego nauczyliśmy się dużo wcześniej. I właśnie tym między innymi zajmuje się terapia schematów.
Czym są schematy?
Schemat to utrwalony sposób myślenia o sobie, innych ludziach i świecie. Powstaje zwykle wtedy, kiedy ważne potrzeby emocjonalne przez dłuższy czas nie były wystarczająco zauważane albo zaspokajane. I nie chodzi wyłącznie o trudne dzieciństwo.
To ważne.
Nie każda osoba z aktywnymi schematami przeżyła coś bardzo dramatycznego. Czasem wystarczy dorastanie w domu, gdzie było dużo wymagań, mało ciepła albo niewiele przestrzeni na emocje.
Wyobraź sobie osobę, która słyszała głównie wtedy, gdy coś zrobiła dobrze. Piątka w szkole. Świetny wynik. Kolejne osiągnięcie. Z czasem mogła nauczyć się czegoś bardzo prostego:
„jestem wartościowa tylko wtedy, kiedy daję radę”
Później dorosłość potrafi ten mechanizm bardzo mocno podtrzymywać. Praca. Ambicja. Ciągłe „jeszcze trochę”. A odpoczynek? Nagle pojawia się poczucie winy.
Może brzmi znajomo?
Najczęstsze schematy
Schematów jest więcej, ale kilka pojawia się szczególnie często.
Schemat opuszczenia
Pojawia się silny lęk przed odrzuceniem albo stratą ważnej osoby.
Nawet drobne sytuacje mogą uruchamiać duży niepokój.
Schemat wadliwości i wstydu
Towarzyszy mu przekonanie: „jest ze mną coś nie tak”
Nawet kiedy inni okazują życzliwość albo akceptację, trudno naprawdę w to uwierzyć.
Schemat nadmiernych wymagań
Perfekcjonizm.
Presja.
Wewnętrzny głos, który mówi:
„musisz bardziej”
„jeszcze za mało”
„powinno być lepiej”
Czasem człowiek robi naprawdę dużo i nadal czuje, że nie wystarcza.
Schemat podporządkowania
Własne potrzeby schodzą na dalszy plan.
„Nie chcę nikogo zawieść”, „nie chcę sprawiać problemów”, „nie chcę konfliktu”…
I nagle okazuje się, że ktoś od miesięcy dba o wszystkich wokół, tylko nie o siebie. Jeśli czytasz ten tekst i odnajdujesz kawałek siebie – nie oznacza to od razu problemu wymagającego terapii.
Ale może być ważnym sygnałem. Takim momentem zatrzymania.
Jak wygląda terapia schematów?
Na początku zwykle wspólnie przyglądamy się temu, jakie schematy mogą być aktywne. Jak wpływają na relacje. Na emocje. Na codzienne decyzje. Później stopniowo pojawia się zmiana. I nie chodzi o proste „myśl pozytywnie”. To zazwyczaj bardziej złożony proces.
Pracujemy z emocjami. Doświadczeniami. Wewnętrznym krytykiem – a ten czasem potrafi być wyjątkowo głośny. Szukamy też nowych sposobów reagowania. Bardziej wspierających. Bardziej życzliwych wobec siebie.
Czasem ktoś pierwszy raz zaczyna mówić „nie” bez ogromnego poczucia winy.
Ktoś inny pierwszy raz od dawna odpoczywa bez napięcia.
Zdarza się też coś jeszcze. Pojawia się więcej zrozumienia dla samego siebie. I to często okazuje się bardzo ważnym krokiem.
Kiedy warto rozważyć terapię schematów?
Być może wtedy, kiedy masz poczucie, że ciągle wracasz do podobnych trudności.
Kiedy podobne emocje pojawiają się w różnych relacjach.
Kiedy rozumiesz coś „rozumem”, ale w środku nadal jest bardzo trudno.
Albo kiedy coraz częściej pojawia się myśl:
„dlaczego ciągle reaguję właśnie tak?”
Nie zawsze odpowiedź znajduje się na powierzchni. Czasem potrzeba chwili zatrzymania. Przyjrzenia się temu, co przez lata budowało sposób patrzenia na siebie i świat.
Terapia schematów może być drogą do lepszego rozumienia własnych emocji, potrzeb i mechanizmów, które do tej pory działały trochę w tle. A kiedy zaczynamy je zauważać – bardzo często pojawia się przestrzeń na zmianę. Powoli. Bez presji. Krok po kroku.
Zapraszam Cię do kontaktu ze mną. Z chęcią pomogę Ci przezwyciężyć utarte schematy i wydeptane ciągle te same ścieżki. Nazywam się Małgorzata Ostańska, jestem psychologiem i pracuję w nurcie terapii schematów.