5 sposobów, aby zwiększyć odporność psychiczną

5 sposobów, aby zwiększyć odporność psychiczną

Słyszę to w gabinecie bardzo często:

– Pani Małgorzato, kiedyś jakoś lepiej sobie radziłem. Teraz byle problem potrafi wyprowadzić mnie z równowagi.

Albo:

– Mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta. Inni jakoś dają radę, a ja nie.

Jeśli zdarza Ci się myśleć podobnie, chcę Ci powiedzieć coś ważnego. To nie musi oznaczać, że jesteś słaby albo że coś jest z Tobą nie tak. Często po prostu nasz wewnętrzny „akumulator” jest już mocno rozładowany. Ba może nawet „jedziemy” już na powerbanku (baterii zapasowej).

Właśnie dlatego tak wiele osób szuka sposobów, aby zwiększyć odporność psychiczną. I bardzo dobrze. Tylko warto od razu rozprawić się z pewnym mitem. Odporność psychiczna nie oznacza, że nic Cię nie rusza. Nie polega na tym, że jesteś zawsze spokojny, zawsze pewny siebie i nigdy nie przeżywasz trudnych emocji.

Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że odporność psychiczna wygląda zupełnie inaczej. To raczej umiejętność powrotu do równowagi po trudnych momentach. Umiejętność podniesienia się po niepowodzeniu. Przyjęcia tego, że czasem będzie ciężko, a mimo to można iść dalej.

Dobra wiadomość jest taka, że nie jest to cecha zarezerwowana dla wybranych. Można ją rozwijać. Powoli. Małymi krokami. Właśnie o nich chciałabym dziś opowiedzieć.

1. Zadbaj o sposób, w jaki mówisz do siebie

Może to zabrzmi nieco zaskakująco, ale bardzo często największym krytykiem jesteśmy my sami.

Wyobraź sobie, że Twój przyjaciel popełnił błąd w pracy. Czy powiedziałbyś mu:

– „Jesteś beznadziejny. Nigdy niczego nie robisz dobrze.”?

Prawdopodobnie nie.

A jednak dokładnie takich słów wiele osób używa wobec siebie każdego dnia.

Często spotykam się z sytuacją, gdy ktoś przez lata funkcjonuje pod ogromną presją własnych oczekiwań. Każde potknięcie traktuje jak dowód swojej porażki. Każdy gorszy dzień jako oznakę słabości.

Tymczasem jeśli chcesz zwiększyć odporność psychiczną, warto zacząć od większej życzliwości wobec samego siebie.

Nie chodzi o pobłażanie sobie czy ignorowanie błędów. Chodzi raczej o zmianę tonu wewnętrznego dialogu.

Zamiast mówić sobie: „Jestem do niczego”, można spróbować powiedzieć: „To był trudny dzień. Nie wszystko poszło tak, jak chciałem”.

Różnica wydaje się niewielka. W praktyce bywa ogromna.

2. Aby zwiększyć odporność psychiczną, zaakceptuj to, na co nie masz wpływu

To jeden z najtrudniejszych punktów. Naprawdę.

Wszyscy lubimy mieć poczucie kontroli. Chcemy wiedzieć, co wydarzy się jutro, za miesiąc albo za rok. Lubimy przewidywalność. Problem polega na tym, że życie rzadko pyta nas o zdanie.

Zmiany w pracy. Problemy zdrowotne. Konflikty w relacjach. Nieoczekiwane wydarzenia. Każdy z nas wcześniej czy później się z nimi spotka.

Pamiętam klientkę, która przez wiele miesięcy próbowała przewidzieć każdy możliwy scenariusz związany ze zmianą pracy. Analizowała wszystko godzinami.

W końcu podczas jednej z rozmów powiedziała:

– Pani Małgorzato, jestem już zmęczona samym zamartwianiem się.

To był ważny moment. Bo czasami największą ulgę przynosi nie odzyskanie kontroli, ale zaakceptowanie faktu, że nie da się kontrolować wszystkiego. Paradoksalnie właśnie wtedy odzyskujemy więcej spokoju.

3. Buduj relacje, zanim będziesz ich potrzebować

Odporność psychiczna często kojarzy się z samodzielnością. Z przekonaniem, że silny człowiek radzi sobie sam. Tylko że człowiek nie jest samotną wyspą. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby najlepiej radzące sobie z kryzysami wcale nie są najbardziej niezależne. Bardzo często są to ludzie, którzy potrafią prosić o wsparcie. Mają kogoś, do kogo mogą zadzwonić, przy kim nie muszą udawać, kto po prostu wysłucha.

Może to znasz.

Bywa, że przez tygodnie odkładamy telefon do przyjaciela, bo jesteśmy zajęci. Potem miesiące mijają jeszcze szybciej. Relacje nie rozpadają się nagle. Częściej po prostu cichutko słabną. Dlatego warto dbać o nie na co dzień, nie tylko wtedy, gdy dzieje się coś trudnego. Czasem krótka wiadomość, wspólna kawa czy zwykły spacer mają większe znaczenie, niż nam się wydaje.

4. Naucz się odpoczywać bez poczucia winy

To temat, który wraca w gabinecie jak bumerang. Wiele osób odpoczywa, ale jednocześnie ma poczucie, że powinni robić coś bardziej produktywnego. Leżą na kanapie i myślą o pracy. Siedzą na wakacjach i sprawdzają służbową skrzynkę. Czytają książkę, ale jednocześnie zastanawiają się, ile rzeczy jeszcze dziś nie zrobili.

Brzmi znajomo?

Jeśli tak, nie jesteś wyjątkiem. Żyjemy w świecie, który często nagradza ciągłe działanie. Tymczasem organizm potrzebuje regeneracji tak samo, jak samochód potrzebuje paliwa. Jeżeli chcesz zwiększyć odporność psychiczną, odpoczynek nie jest luksusem. Jest koniecznością. Nie musi oznaczać egzotycznych wakacji ani weekendu w spa. Czasami będzie to godzina z książką. Czasami spacer. Czasami zwykłe siedzenie na balkonie i patrzenie na chmury. Wiem, brzmi mało spektakularnie. Jednak właśnie takie drobne chwile pozwalają odzyskać siły.

5. Traktuj trudności jak trening, a nie dowód porażki

To chyba jedna z najważniejszych rzeczy, których nauczyłam się przez lata pracy psychologa.

Ludzie bardzo często oceniają siebie przez pryzmat problemów.

„Skoro sobie nie radzę, to znaczy, że jestem słaby”.

„Skoro się boję, to znaczy, że coś jest ze mną nie tak”.

Tymczasem emocje nie są dowodem słabości. Są częścią życia.

Pamiętam mężczyznę, który po utracie pracy był przekonany, że kompletnie sobie nie radzi. Podczas jednej z rozmów zaczęliśmy analizować wszystko, co wydarzyło się przez ostatnie miesiące. Okazało się, że mimo ogromnego stresu szukał nowych rozwiązań, wspierał rodzinę i stopniowo budował plan działania.

Powiedziałam wtedy:

– Wie Pan, z boku wygląda to raczej jak radzenie sobie niż poddawanie. Naprawdę.

Na chwilę zamilkł. A później się uśmiechnął.

Czasem jesteśmy znacznie silniejsi, niż sami o sobie myślimy.

Każda trudność, którą przechodzisz, może czegoś nauczyć. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba lubić cierpienie albo udawać, że problemy są czymś dobrym. Nie o to chodzi.

Chodzi raczej o dostrzeżenie, że wiele umiejętności rozwijamy właśnie wtedy, gdy życie stawia przed nami wyzwania.

Jeśli chcesz zwiększyć odporność psychiczną, nie szukaj jednej magicznej metody.

Prawdopodobnie jej nie znajdziesz.

Znacznie skuteczniejsze okazuje się codzienne dbanie o siebie. Trochę więcej życzliwości wobec własnych błędów. Odrobina akceptacji dla rzeczy, których nie możemy zmienić. Dobre relacje. Odpoczynek. I przypominanie sobie od czasu do czasu, że trudności nie definiują naszej wartości.

Wiem, że czasami życie potrafi mocno dać w kość. Każdy z nas ma takie momenty. Naprawdę każdy.

Ale z mojego wieloletniego doświadczenia wynika również coś jeszcze. Większość ludzi ma w sobie znacznie więcej siły, niż podejrzewa. Być może Ty również. Nawet jeśli dziś jeszcze tego nie widzisz.